Biblia - Artykuły - Reformacja - powrót do Biblii - Erazm i Luter - giganci Reformacji

Ich wpływ na tłumaczenie Biblii na języki Europy i świata
Nigdy się ze sobą nie spotkali. Obaj dostrzegali skażenie, jakie występowało w społeczeństwie i kościele. Obaj chcieli reform. Obaj podjęli działania, aby one zaistniały. Popatrzmy na to, co ich łączyło, a co podzieliło.

Upadek Konstantynopola a Reformacja
W maju 1453 roku Turcy zdobyli Konstantynopol. Stolica cesarstwa wschodniego wpadła w ręce muzułmanów. Czy upadek Konstantynopola może mieć jakiś związek z Reformacją? Może i to znaczący. W kościele zachodnim już od wieków używano łaciny. Obowiązującą wersją Biblii była Wulgata, czyli przekład Hieronima na łacinę z początku V wieku. W kościele wschodnim używano greki. W obliczu zagrożenia inwazją turecką, wielu uczonych, którzy znali grekę, uciekało na Zachód, przynosząc ze sobą wiedzę i księgi, które zostały tam prawie zapomniane. Wkrótce wzrosło zainteresowanie poznawaniem klasyki greckiej. Ponadto, zaczęto studiować Nowy Testament w oryginalnej grece. Dostęp do tekstów greckich był jednak ograniczony, aż do czasu, kiedy Erazm wydał Nowy Testament po grecku.

Nowy Testament Erazma
Bazylea, luty 1516. Po raz pierwszy dla historii druku, firma Froben z Bazylei w Szwajcarii, opublikowała Nowy Testament w oryginalnej grece. Przygotowany przez holenderskiego uczonego Desideriusa Erazma tekst został wydrukowany w niesłychanie krótkim czasie sześciu miesięcy.
W przedmowie Erazm niezwykle poetycko wyraził swoje pragnienia odnośnie Słowa Bożego:

"Życzyłbym sobie,
aby każda niewiasta mogła czytać Ewangelie i listy świętego Pawła.
Aby zostały przetłumaczone na każdy język
i były czytane i poznawane nie tylko przez Szkotów i Irlandczyków,
ale również Turków i Saracenów...
Aby rolnik śpiewał teksty Pisma idąc za pługiem,
aby tkacz powtarzał wersety w rytm swego czółenka,
aby podróżny mógł rozważaniem opowieści Pism
łagodzić trudy swej drogi."


Nowy Testament Erazma miał trzy kolumny. W jednej był tekst grecki, w drugiej jego tłumaczenie na łacinę, zawierające korektę wielu błędów popełnionych przez Hieronima ponad 1000 lat wcześniej, a w trzeciej jego uczone komentarze egzegetyczne.
Przyjrzymy się Erazmowi.
Urodził się w w 1469 roku jako drugi syn z nieślubnego związku księdza Rogera Gerarda i Margarety, córki lekarza .
Kiedy był jeszcze małym chłopcem, oboje jego rodzice zmarli a Erazm wraz z bratem zostali oddani na wychowanie do Braterstwa Wspólnoty Życia w Hertogenbosch w Holandii. Wspólnota ta dążyła do pogłębienia życia duchowego i pod jej wpływem Erazm stał się entuzjastą studiowania Biblii. W roku 1486 pod naciskiem opiekunów prawnych wstąpił do zakonu Augustynów w Steyn, gdzie przez prawie siedem lat studiował między innymi literaturę i myśl klasyczną. Jednak po ordynacji na kapłana w 1492 roku opuszcza klasztor przyjmując posadę łacińskiego sekretarza u wpływowego biskupa w Cambrai. W czasie spędzonym we Wspólnocie a potem w klasztorze nabrał biegłości w posługiwaniu się łaciną. W następnych latach Erazm przebywał w różnych krajach, we Francji, Anglii, Włoszech, Holandii, Belgii, pogłębiając studia nad literaturą klasyczną zarówno łacińską jak i grecką.
Pobyt w różnych miejscach pokazał mu korupcję zarówno społeczeństwa jak i kościoła. Erazm nabrał przekonania, że potrzebne reformy mogą się dokonać głównie na drodze edukacji. Aby chrześcijaństwo mogło wrócić do swego pierwotnego kształtu, uważał, że ludzie muszą poznać, jakie ono było. Dlatego w roku 1516 wydał Nowy Testament po grecku wraz ze swoim przekładem na łacinę oraz uwagami krytycznymi, które pomogły przyszłym Reformatorom w zrozumieniu prawd biblijnych . Jego przekład na łacinę ujawnił wiele błędów popełnionych przez Hieronima, które przyczyniły się do formułowania doktryny kościoła . Jednym z nich było tłumaczenie nakazu "metanoeite" (gr.: . Hieronim przetłumaczył go "czyńcie pokutę". Ten przekład stał się podstawą do nauki o pokucie jako zewnętrznych aktach nakazanych przez spowiednika. Erazm zwrócił uwagę, że ten termin oznacza przemianę osobowości, polegającą na odwróceniu się od grzechu i nawróceniu się do Boga. (W protestanckich tłumaczeniach na język polski użyto określenia "upamiętajcie się". ) Wydaniem Nowego Testamentu po grecku, swoim łacińskim przekładem oraz swoimi późniejszymi pismami naraził się Erazm niektórym dostojnikom kościoła. Swoje dzieło, jak na ironię, zadedykował Erazm papieżowi Leonowi X, który chętnie ten zaszczyt przyjął. Z wielkim entuzjazmem dzieło Erazma przyjął Marcin Luter, co miało miejsce na rok przed przybiciem przez niego 95 tez do drzwi kościoła w Wittenberdze.
Wydanie Nowego Testamentu przez Erazma było częścią jego szerszego planu, a mianowicie reformy kościoła, aby rozwijać wśród przywódców kościoła jak i ludu prawdziwie chrześcijański charakter. Aby to mogło zaistnieć, ludzie potrzebowali dostępu do Słowa Bożego.
Jego Nowy Testament po grecku sprzedawał się dobrze, miał jednak ograniczony zasięg. Mogli się nim posługiać jedynie uczeni, którzy gorliwie pożerali to dzieło, a które przywodziło ich bliżej oryginalnego znaczenia Pisma Świętego. W różnych częściach Europy reegzaminowano przyjęte doktryny kościelne i tradycje w świetle nowo dostępnych tekstów biblijnych. Aby jednak ewangelia mogła być poznana przez szersze kręgi społeczeństwa, musieli się znaleźć tacy, którzy ośmieliliby się dokonać przekładu Słowa na języki narodowe. Jednym z nich był właśnie Luter, ale o tym później.

Reakcja na dzieło Erazma
Jednak nie wszyscy byli zachwyceni. Wielu kwestionowało poglądy Erazma, ostrzegając przed chaosem, który nastąpi, jeśli ludzie zaczną czytać Biblię w swoim języku i samodzielnie myśleć. Osoba Erazma jak również wydany przez niego grecki NT i jego przekład na łacinę, stały się obiektami ostrego ataku ze strony duchowieństwa. Wysuwano między innymi takie zarzuty:

- "Jeśli ta księga będzie tolerowana, będzie to oznaczać koniec papiestwa. [...]
- "On skorygował Wulgatę i stawia się ponad świętym Hieronimem."
- "Ta księga wzywa ludzi do upamiętania, zamiast do czynienia pokuty" (Mat 9:17)
- "Ten człowiek popełnił niewybaczalny grzech"
- "Jest heretykiem, herezjarchą, ... Gęsią ... Antychrystem"

Nazwanie Erazma Gęsią było próbą skojarzenia go z Janem Husem (hus, po czesku znaczy gęś), spalonym na Soborze w Konstancji w 1415 roku. Kościół uznał go za heretyka, kiedy zaczął głosić, że "Biblia jest ostatecznym autorytetem w sprawach wiary, przez który papież jak i wszyscy chrześcijanie będą sądzeni, a papieżowi, który nie jest posłuszny Biblii, posłuszeństwo się nie należy." Skojarzenie to groziło Erazmowi stosem.
Praca i osoba Erazma doznały szyderstw ze strony ówczesnego duchowieństwa katolickiego. Jeden z apologetów katolickich powiedział o jego pracy: "Erazm zniósł jajo, które potem wysiedział Luter" a inny:
"Erazm zasadził, Luter podlewał, a wzrost dał diabeł"
To ostatnie szyderstwo było bluźnierczą parafrazą słów Pawła z 1 Kor 3,6
"Ja zasadziłem, Apollos podlał, a wzrost dał Bóg." W Anglii zorganizowano Ligę zwalczającą rozpowszechnianie Nowego Testamentu Erazma. Uniwersytet w Kolonii nazwał NT po grecku "matką wszelkich herezji. ... Ci, którzy będą go czytać, wkrótce staną się Żydami". W Hiszpani Erazm został oskarżony o herezję. Paryska Sorbona paliła prace Erazma w tłumaczeniu Berquina, którego spalono na stosie w 1529.
Pomimo tego, Erazm nigdy nie zerwał z Kościołem Katolickim . Zmarł w Bazylei w 1536 roku. Na jego pogrzebie nie zjawił się żaden duchowny katolicki.
Nawet po jego śmierci Kościół Rzymski podejmował działania przeciwko dziełom Erazma. Papież Klemens VIII wydał bullę nakazującą zniszczenie ksiąg i nauk Erazma. Prace Erazma spalono w Mediolanie, w styczniu 1543 roku. Sobór Trydencki (1545-1564) uznał Erazma za heretyka i zakazał rozpowszechniania jego ksiąg. Papież Paweł IV w 1559 umieścił Erazma w pierwszej kategorii zakazanych autorów, tzn. wszystkie jego dzieła były zakazane.
  Wpływ Erazma na Reformację
Erazm dostarczył Nowy Testament po grecku, który rozszedł się po całej Europie i spowodował zainteresowanie oryginałem; przygotowało to grunt pod reformy zaproponowane przez innych. Zachęcał do przekładania na języki powszechnie używane oraz do czytania NT przez wszystkich, bez względu na pozycję społeczną.

Reformacja w Niemczech
Jednym z tych, który pragnienia Erazma zaczął wprowadzać w życie, był młodszy o 14 lat Marcin Luter. Również był Augustianinem. Na drodze poznawania Słowa oraz własnych obserwacji dostrzegał skażenie kościoła. Na początku uważał, że było ono rezultatem nieautoryzowanych działań ludzi pazernych na władzę i chciwych pieniędzy, którzy rościli sobie prawo do reprezentowania kościoła i wpływania na los ludzi po ich śmierci. Wśród ogółu panowało wtedy przekonanie, że list odpustowy zapewnia odpuszczenie grzechów, a w przekonaniu tym utwierdzali skwapliwie ludność sprzedawcy odpustów. W Niemczech sprzedawano odpusty, z których miała być sfinanowana budowa Bazyliki Św. Piotra w Rzymie. Odpusty były reklamowane jako wielki skarb, którym dysponuje kościół. Kiedy ludzie zaczęli szemrać przeciwko takim praktykom, Luter postanowił bronić dobrego imienia papieża, redagując swoje 95 tez, gdzie pisał między innymi:

50. Należy nauczać chrześcijan, że gdyby papież wiedział o wszystkich szachrajstwach kaznodziejów odpustowych, raczej by w stos popiołów zamienił katedrę św. Piotra, aniżeliby miała być budowana kosztem skóry, krwi i ciała jego owieczek.

51.Należy nauczać chrześcijan, że papież nie szczędziłby swych własnych pieniędzy, chociażby nawet kościół św. Piotra miał być na ten cel sprzedany, byle udzielić wsparcia potrzebującym, od których obecnie kaznodzieje odpustowi wyłudzają ostatni grosz.

Teza 62. Prawdziwym skarbem Kościoła jest najświętsza Ewangelia chwały i łaski Bożej.

Teza 94. Należy upominać chrześcijan, aby usiłowali iść za Chrystusem jako głową swoją, przez krzyż, śmierć i piekło.

  

Tezy przybił do drzwi kościoła w Wittenberdze 31 października 1517 roku. Data ta jest uważana za początek Reformacji. Wkrótce okazało się, że swoimi tezami Luter pokrzyżował plany papieża Leona X, od którego wyszła sprawa sprzedaży odpustów. W ciągu krótkiego czasu Luter z obrońcy papieża stał się jego śmiałym adwersarzem. Z narażeniem życia miał odwagę pisać o tym, co w nauce i praktyce kościoła było sprzeczne z nauczaniem Biblii, przez co szybko wszedł w konflikt z papiestwem.
Na wieść o bulli i jej treści Luter odwołał się dnia 17 XI 1520 r. do Soboru (miał nadzieję, że taki zostanie zwołany w celu zniesienia nadużyć w kościele) i opublikował bardzo ostre pisemko "Przeciwko ohydnej bulli antychrysta" (Adversus execrabilem Antichristi bullam), gdzie po raz pierwszy dał wyraz swojemu poglądowi, że "papiestwo" (nie osoba papieża) to antychryst. Na spalenie przez nuncjusza papieskiego Aleandra w Leodium swoich pism, odpowiedział Luter spaleniem dnia 10 XII 1520 r. bulli "Exsurge Domine" wraz z dekretami papieskimi i kodeksem prawa kanonicznego. Wieść o tym wywołała potężne wrażenie. Wkrótce potem, dnia 30 I 1521 r., pojawiła się bulla ekskomunikacyjna "Decet Romanum pontificem...".

Opinia Erazma o Lutrze
W obliczu konfliktu pomiędzy Lutrem a papieżem, Elektor Saski Fryderyk Mądry radził się między innymi Erazma, na czym polegał grzech Lutra, że papież zagroził mu ekskomuniką. W grudniu 1520 roku, elektor otrzymał zaprawioną humorem odpowiedź Erazma, który pisał:
" Luter dwojaki popełnił grzech, albowiem naruszył tiarę papieża i brzuchy mnichów. Cały spór wyniknął stąd, iż zakonnicy nauk nienawidzą, tudzież lękają się, aby ich tyraństwu nie położono kresu. Z czym innym wystąpili przeciwko Lutrowi, jak nie wyłącznie z krzykiem, podstępem, oszczerstwami i ohydnymi pismami? Im kto jest lepszy, im więcej nauce ewangelii sprzyja, tym mniej się Lutrowi sprzeciwia. Każdy poczciwy człowiek musiał się nad srogością bulli [grożącej ekskomuniką] oburzyć. Dzieło takie nie da się pogodzić z łagodnością umysłu, jaką się namiestnik Chrystusa odznaczać powinien. Z liczby tylu uniwersytetów znalazły się tylko dwa, które naukę Lutra potępiły, a to potępiły tylko, a nie udowodniły, że jest błędną. [...] Świat prawdy ewangelicznej pragnie, a my byśmy zaiste na karę zasłużyli, gdybyśmy pragnieniu temu opierać się mieli. Niechaj więc poważni i rozsądni mężowie sprawę tę wezmą pod rozwagę, bo to i tak godności papieża najlepiej odpowiada." Być może właśnie ta opinia Erazma przedstawiona elektorowi Fryderykowi Mądremu 5 grudnia 1520 r. miała wpływ na to, że postanowił Lutra chronić.
Zanim Luter opublikował pismo "O niewoli babilońskiej kościoła" (1520), Erazm miał dla niego wiele podziwu. W liście do papieża Leona X nazwał go 'potężną trąbą ewangelii prawdy'.

Sejm w Wormacji
Cesarz Karol V dał Lutrowi glejt żelazny, dzięki któremu mógł się stawić na Sejmie w Wormacji, gdzie został wezwany w celu obrony tego, co pisał i głosił. W dniu 18 kwietnia 1521, kiedy nie dano mu żadnej możliwości obrony swoich poglądów, a jedyne pytanie, na które miał odpowiedzieć brzmiało: 'odwołasz, czy nie odwołasz swoje nauki', wtedy przyparty do muru Luter dał znamienitą odpowiedź:"Skoro Wasza wysokość i wy czcigodni panowie pragniecie prostej odpowiedzi, odpowiem jasno i prosto. Dopóki nie zostanę przekonany przez Pismo Święte i proste rozumowanie - nie akceptuję autorytetu papieży i soborów, gdyż przeczyli sobie nawzajem - nie odwołam niczego. Sumienie moje jest związane przez Słowo Boże; działać przeciw niemu ani nie jest bezpiecznie, ani wskazane; dlatego odwołać nie mogę i nie chcę. Oto stoję, inaczej nie mogę; niech mi Bóg dopomoże".

Luter na zamku w Wartburgu
Teraz Luter znalazł się już w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Aby uchronić go przed porwaniem i skazaniem (na śmierć) przez papistów, elektor sam zlecił uprowadzenie Lutra i schronienie go na jakiś czas na zamku w Wartburgu, górującym nad Eisenach. Luter spędził tam dziesięć miesięcy, od 4 V 1521 r. do 3 III 1522 r., wykorzystując ten przymusowy pobyt w zaciszu na intensywną działalność literacką. Najważniejszym jego dziełem było przetłumaczenie Nowego Testamentu z greckiego oryginału opublikowanego przez Erazma na niemiecki. Pisał wtedy: " Ta jedna księga powinna zajmować język, oczy, ręce, uszy i serca wszystkich ludzi"
Po powrocie do Wittenbergi zabrał się Luter wraz z Melanchtonem do uporządkowania rękopisu Nowego Testamentu, który przetłumaczył w Wartburgu, aby wydać go drukiem. Praca została wykonana bardzo szybko i już 21 września 1522 ukazało się pierwsze wydanie w dwóch tomach, liczące trzy tysiące egzemplarzy. Tytuł księgi brzmiał: "Nowy Testament. W języku niemieckim. Wittenberg."

Wpływ przekładu na naród niemiecki
Merle d'Aubigné tak opisuje wpływ przetłumaczonego Słowa na naród niemiecki:"Po raz pierwszy miał język niemiecki sposobność wdzięki swoje objawić. Prawda Boża, w szatę macierzyńskiego języka ubrana, porywała, wzruszała i zachwycała serce każdego czytelnika. To było dzieło, mające znaczenie dla całego narodu, była to księga ludowa - co więcej, było to Pismo samego Boga. [...]
Tłumaczeniem Biblii przyczynił się Luter daleko więcej do podniesienia pobożności chrześcijańskiej, niż wszystkimi innymi pismami swymi. Tu sprawa reformacji stałą znalazła podstawę. Biblia znajdująca się w ręku ludu oderwała serca od niepłodnych nauk scholastyki i postawiła je u samego źródła zbawienia. Nie dziw tedy, że dzieło Lutra z takim zapałem witano. W krótkim czasie rozprzedano wszystkie egzemplarze, tak, iż już w grudniu nowe wydanie sporządzić musiano. Aż do roku 1533 naliczono 58 wydań Nowego Testamentu według przekładu Lutra."
[...] Poprzez rozpowszechnienie Nowego Testamentu wystąpiła reformacja ze świątyni szkoły i kościoła, i u domowego ogniska rodziny osiadła. To też skutki były ogromne. Pismo Święte wyrwało wiarę pierwotnego kościoła z zapomnienia, w którym przez tyle wieków była pogrążoną, i usprawiedliwiło w oczach narodu opór, który reformatorowie stawili Rzymowi. Kto tylko po niemiecku czytać umiał, kobiety, rzemieślnicy, wszyscy, jak jeden z najzaciętszych wrogów Reformacji, Kolchleusz, poświadcza, z zapałem Pismo Święte pochłaniali. Każdy zgoła miał Nowy Testament w kieszeni i umiał go na pamięć; a każda karta księgi świadczyła, że nauka Lutra Pismu Świętemu odpowiada.


Debata o wolnej woli człowieka
Erazm i Luter zrobili bardzo wiele dla rozpowszechniania Pisma Świętego. Wiele mówi się o Lutrze i jego przekładzie na niemiecki, dużo mniej o Erazmie, jego wydaniu tekstu greckiego i przekładzie na łacinę. Dzieło Erazma dotarło do uczonych w Europie i pomogło wielu zrozumieć podstawowe prawdy biblijne, przez co zapoczątkowało wielki ruch tłumaczenia Biblii na języki narodowe. Jednak był temat, który rozdzielił te wybitne postacie, a mianowicie, spojrzenie na naturę człowieka. W roku 1524 Erazm opublikował dzieło, "De libero arbitrio" (O wolnej woli), gdzie bronił człowieczego wolnego wyboru w procesie zbawienia. W odpowiedzi Luter napisał jedno z najważniejszych swoich teologicznych dzieł, "De servo arbitrio" (O niewolnej woli). Temat ten na zawsze poróżnił Erazma z Lutrem.

Czego możemy się od nich nauczyć?
Objętość tego artykułu nie pozwala na rozwinięcie wielu wątków dotyczących życia Erazma i Lutra. Obaj kochali Słowo Boże, obaj chcieli, aby kościół wrócił do źródła, czyli do Biblii. Obaj wierzyli w dzieło Jezusa na krzyżu. Różnili się w poglądach na naturę ludzką. Obaj byli duchowymi gigantami swoich czasów, jednak nie we wszystkim się zgadzali.
Luter jest gloryfikowany przez protestantów, czasem demonizowany przez katolików. Erazm jest pomniejszany, a nawet przemilczany przez protestantów, ze względu na konflikt z Lutrem odnośnie ludzkiej woli; katolicy piszą o nim, że nigdy nie wyszedł z kościoła, jednakże przemilczają jego pochodzenie i działania kościoła przeciwko niemu. Erazm jest przedstawiany jako wybitny humanista okresu odrodzenia, jednak humaniści świeccy nie chcą za bardzo uwypuklać jego głębokiej wiary w Jezusa i jego wkładu w rozwój biblistyki.

Wokół nas są ludzie, którzy mają poglądy odmienne od naszych w wielu sprawach. Obyśmy jednak byli jedno w sprawach zasadniczych, że nie ma innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które możemy być zbawieni (Dz 4:12). Obyśmy tak jak Erazm i Luter, przyczynili się do rozpowszechniania i poznawania Słowa Bożego, ufając, że Duch Święty może oświecić umysł każdego człowieka, aby przyprowadzić go do Jezusa i dać wzrost duchowy. Oby sprawy drugorzędne nie rozdzieliły nas i nie osłabiły naszego oddziaływania na społeczeństwo, które potrzebuje prawdy ewangelii. Jerzy Marcol