Biblia - Artykuły - Duszpasterstwo i apologetyka - Zbawcza wiara

ZBAWCZA WIARA

Szymon Piotr,

sługa i apostoł Jezusa Chrystusa,

do tych, którzy dzięki sprawiedliwości Boga naszego i Zbawiciela Jezusa Chrystusa

osiągnęli wiarę równie wartościową co i nasza ...

(2 P 1:1)

Żyjemy w czasach wielkiego zamętu duchowego, gdzie każdy przejaw religijności jest uznawany za 'wiarę równie wartościową'. Inaczej mówiąc: 'nieważne jak i w co wierzysz, ważne jest, że wierzysz.' Czy taka wiara jest rzeczywiście 'równie wartościowa' co wiara Piotra? Co było treścią wiary Piotra, za którą oddał swoje życie? Odpowiedź znajdziemy również w słowach Piotra, wypowiedzianych wiele lat wcześniej przed Radą Najwyższą:

"I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni" (Dz 4:12).

Każda wiara, która pokłada ufność w kimś innym niż w Jezusie Chrystusie, jest tylko iluzją poprawiającą tymczasowo samopoczucie, jednakże nieskuteczną dla osiągnięcia zbawienia i życia wiecznego. Wielka to łaska, że nasz naród ma dostęp do Dobrej Nowiny. Szkoda tylko, że zaledwie mały promil narodu poznaje Słowa Zbawiciela i traktuje je poważnie. Czy jest nas wielu, czy niewielu, dajmy jednak również szansę innym narodom, które jeszcze nie mają Słowa Bożego w swoich językach. Po prostu, dajmy im szansę spotkania się z Jezusem!

Każda religia oferuje drogę do pośmiertnej formy istnienia. Tęsknota za wieczną formą bytu jest siłą napędową każdej religii. Każda religia jest w pewnym sensie szalupą na otwartym oceanie, dzięki której mają się uratować rozbitkowie. Aby jednak mogli się uratować, potrzebna jest akcja ratunkowa z zewnątrz. Rozbitek nie gardzi pomocą udzieloną mu przez helikopter ratowniczy ani też nie domaga się, aby szalupa, która pomogła mu przetrwać, była wciągnięta na pokład helikoptera.

Każdy z nas jest takim rozbitkiem . Z powodu grzechu straciliśmy relację ze Stwórcą.

Próbujemy się ratować, czyli dostać wieczności, przez różne praktyki religijne, ale tak faktycznie, możemy być uratowani tylko wtedy, jeśli Bóg poda nam swoją dłoń,

czyli, jeśli dotrze do nas 'helikopter Bożej Łaski', którego nie zignorujemy, czyli że przyjmiemy ofiarowany nam ratunek.

Bóg Ojciec,

posyłając Jezusa na świat, rozpoczął akcję ratunkową względem wszystkich ludzi. Wskrzeszając go z martwych, pokazał światu,

że Jezus jest jedyną drogą do wieczności .

Dlatego też nakazał swoim uczniom, aby szli z tą Dobrą Nowiną, że jest ratunek,

do wszystkich narodów.

Czy nasze kościoły wyślą 'helikoptery Bożej łaski,'

aby ratować ludzi spośród innych narodów?

Czy też pozostawimy je na szalupach ich religii, przekonani,

że 'ich wiara jest równie wartościowa co nasza, '

Gdyba tak było, Jezus nie dałby nam polecenia:

Idźcie na cały świat ...