Biblia - Artykuły - Duszpasterstwo i apologetyka - Jezus nasza nadzieja

JEZUS CHRYSTUS - NASZA NADZIEJA

Czym jest "nadzieja"?

W szerokim znaczeniu nadzieja jest wiarą w spełnienie się pragnień lub osiągnięcia czegoś, czego nam w tej chwili jeszcze brakuje, a co miałoby poprawić nasz byt i nasze szczęście.

Z punktu widzenia drugiego człowieka /innego światopoglądu/, nasze nadzieje mogą być nierealistyczne, niemożliwe do spełnienia. Nazywane są wtedy iluzjami albo złudzeniami.

NADZIEJA A POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA

Wiara w spełnienie się nadziei daje nam motywację do działania albo wytrwania w trudach. Wpływa na nasze poczucie bezpieczeństwa. Brak wiary na "lepsze jutro" pozbawia nas motywacji do działania i prowadzi do depresji, bezczynności i apatii. Pozbawienie kogoś nadziei / złudzeń, oznacza zadanie mu bólu, gdyż zagraża jego poczuciu bezpieczeństwa i własnej wartości. Odwrotnością takiego działania jest pocieszanie, które po prostu jest pomocą w odbudowaniu zrujnowanej nadziei na lepsze jutro.

KAŻDY MA SWOJE NADZIEJE

Każdy człowiek pielęgnuje jakieś nadzieje. Człowiek chory, ma nadzieję, że wyzdrowieje. W skrajnych przypadkach ma nadzieję, że umrze i w ten sposób skończą się jego cierpienia. Chłopiec ma nadzieję, że spotka dziewczynę swoich marzeń. Dziewczyna ma nadzieję, że ktoś ją pokocha. Żona pijaka ma nadzieję, że jej mąż przestanie pić. Złodziej ma nadzieję, że nie zostanie złapany. Student ma nadzieję, że zaliczy egzaminy; leń ma nadzieję, że uda mu się odpisać na egzaminie. Czasami nasze nadzieje są po prostu iluzjami, ale mimo wszystko pielęgnujemy je i nie chcemy się ich wyzbyć. I tak nadzieje nadają kierunek naszemu życiu.

NADZIEJA W RÓŻNYCH RELIGIACH

Każda religia oferuje pewne nadzieje.. Animista udaje się do szamana, gdyż ma nadzieję, że ten ochroni go przed złymi duchami i zapewni mu przychylność dobrych. Hindus ma nadzieję, że poprzez kolejne wcielenia osiągnie stan nirwany. Człowiek wychowany w tradycji katolickiej wzywa "świętych," gdyż ma nadzieję, że wstawią się za nim u Boga. Świadomie wierzący chrześcijanin modli się do Chrystusa i ma nadzieję, że jego prośby będą wysłuchane.

TĘSKNOTA ZA ŻYCIEM WIECZNYM

Każdy człowiek, niezależnie od kultury, w której żyje, czy religii, którą wyznaje, tęskni za życiem wiecznym, albo za inną, lepszą formą bytu. Nadzieja na spełnienie się tej tęsknoty jest potrzebą psychiki każdego człowieka. Dlatego też każda religia oferuje sposób na realizację tej nadziei poprzez różne praktyki religijne. Ich siłą napędową jest tęsknota za wiecznością.

Z punktu widzenia drugiego człowieka /innego światopoglądu/, nasze nadzieje mogą być iluzjami. Kiedy jest nam to komunikowane, wtedy czujemy się zagrożeni i bronimy swoich nadziei /złudzeń/. Podobnie jest z wyznawcami różnych religii.

Kwestionowanie dogmatów danej religii wywołuje u jej wyznawców agresję, gdyż burzy system wartości, na którym opiera się ich nadzieja na życie wieczne, a tym samym ich poczucie bezpieczeństwa. Szczególnie agresywnie reagują wtedy kapłani, gdyż kwestionowanie dogmatów, które wpajali ludziom jako jedyne i obowiązujące, pozbawia ich /poczucia/ znaczenia i monopolu na nauczanie prawd religijnych.

EKSKLUZYWIZM CHRZEŚCIJAŃSTWA

Jak na tym tle wygląda nadzieja chrześcijanina?

Najpierw musimy sobie uświadomić to, że Chrystus mówi o sobie jako o jedynej prawdziwej drodze do Boga: "Ja jestem droga i prawda, i żywot; nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przeze mnie." /Pisze o tym też apostoł Paweł: "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus" (1 Tym 2:5)/.

CHRYSTUS A INNE RELIGIE

To znaczy, że z Chrystusowego punktu widzenia wszystkie inne drogi do Boga są iluzjami. Gdyby tak nie było, Jezus nie zostawiłby swoim wyznawcom zadania pójścia na cały świat i czynienia wszystkich narodów Jego uczniami (Mat 28:20). Apostoł Piotr powiedział: "I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni" (Dz 4:12). W oparciu o przytoczone słowa Jezusa i apostołów, nie widzę możliwości, aby wyznawca Jezusa mógł traktować inne religie jako realistyczne drogi do Boga.

MODLITWA O POZNANIE NADZIEI

W swoich listach apostoł Paweł informuje wierzących, że modli się o to, aby poznali wszelkie bogactwa, które są ich udziałem w Chrystusie. Według Pisma Świętego Bóg "ubłogosławił nas w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios" (Ef 1:3). Paweł modli się między innymi tak: "odkąd usłyszałem o wierze waszej w Pana Jezusa ... nie przestaję ... wspominać was w modlitwach, aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa ... oświecił oczy serca waszego, abyście wiedzieli, jaka jest nadzieja, do której was powołał, i jakie bogactwo chwały jest udziałem świętych w dziedzictwie Jego" (Ef 1:18).

Apostoł Paweł modli się więc o to, aby chrześcijanie poznali nadzieję, do której zostali powołani.

DO JAKIEJ NADZIEI POWOŁAŁ NAS BÓG?

Co jest zatem nadzieją chrześcijanina? Co jest twoją nadzieją, która dodaje ci otuchy w życiu?

Niektórzy odpowiedzą - "mam nadzieję, że otrzymam żywot wieczny." Tak mogą odpowiedzieć ci, którzy nie mają /pewności/ życia wiecznego. Mają nadzieję, że je dopiero otrzymają. Wspaniała to nadzieja. Jest ona udziałem wyznawcy każdej religii, gdyż w każdej religii ludzie mają nadzieję, że jeśli wypełnią to, co nakazuje im ich religia, to wtedy, być może, otrzymają żywot wieczny, albo inną formę bytu. Jednakże ludziom tym brakuje pewności żywota wiecznego. Tego nigdy nie mogą być pewni. Mają nadzieję, ale żyją w niepewności i niepokoju, gdyż sprawa ich zbawienia ma się rozstrzygnąć dopiero po ich śmierci.

TĘSKNOTA ZA WIECZNOŚCIĄ - POTRZEBA PSYCHIKI CZŁOWIEKA

Tęsknotę za wiecznością można także znaleźć u ateistów. Odrzucają wiarę w istnienie Boga (czyli wierzą, że Bóg nie istnieje), ale nie są w stanie wyzbyć się ze swojej psychiki (duszy) tęsknoty za życiem wiecznym. Po śmierci Ho Shi Minha, pierwszego sekretarza Komunistycznej Partii Wietnamu, w jego testamencie znaleziono takie słowa: "Narodzie Wietnamski nie płacz! Odchodzę tam, gdzie spotkam się z Marksem, Engelsem, Leninem i innymi towarzyszami rewolucji." Słowa te wywołują uśmiech na wielu twarzach, jednakże są one krzykiem tęsknoty za wiecznością. Ho Shi Minh nie wiedział jak do niej dotrzeć, dlatego wymyślił sobie ten komunistyczny raj, który był niczym innym jak tylko iluzją. Prawdę mówiąc, ateista jest skazany tylko na iluzję; ona będzie jego nadzieją.

SKĄD WZIĄŁ SIĘ ATEIZM?

Skąd wziął się ateizm? Ośmielę się na postawienie pewnej tezy. Uważam, że kuźnią ateizmu jest psychika człowieka, która buntuje się przeciwko fałszywej koncepcji Boga.

Jakie dziecko ucieka z domu? To, dla którego atmosfera domu staje się nie do zniesienia. Jaka psychika ucieknie od Boga? Ta, która nie potrafi pogodzić się z wymaganiami Boga. Tutaj rodzi się pytanie, czy ateiści odrzucili Boga, czy raczej fałszywą koncepcję Boga, która była przedstawiana jako jedyna i obowiązująca. Tylko Bóg wie, jaka byłaby ich reakcja, gdyby poznali biblijnego Boga miłości i sprawiedliwości.

Kiedy Bóg jest przedstawiany tylko jako prawodawca i sędzia, wtedy jest postacią niewygodną dla ludzkiej psychiki. Człowiek chce się Go pozbyć, aby tym samym wyeliminować strach przed sądem, na którym mógłby zostać skazany. Tak więc ateizm eliminuje Boga. Jednakże w psychice ateistów pozostaje tęsknota za wiecznością. Ponieważ dawca życia wiecznego został odrzucony, zatem pozostaje tylko iluzja - własna koncepcja wieczności. Współczuję tutaj ateistom, gdyż złapali się w pułapkę, w której nie mają szans na spełnienie swoich głównych potrzeb psychicznych. Prawdę tę znano już w starożytności: "Droga bezbożnych wiedzie do nikąd" (Ps 1:6).

TĘSKNOTA ZA WIECZNOŚCIĄ A MANIPULOWANIE SPOŁECZEŃSTWEM

Tęsknota za wiecznością jest właściwa dla psychiki każdego człowieka. Na przestrzeni wieków często manipulowano ludźmi na płaszczyźnie religijnej, odwołując się właśnie do tej tęsknoty. Mówiąc inaczej, kapłani, chcąc rządzić ludźmi, choć nie zawsze otwarcie, przypisywali sobie prawo do otwierania i zamykania ludziom drogi do nieba. W ten sposób podporządkowywali ich sobie. Śmiałkom, którzy odważyliby się wyjść poza ramy religijne ustalone przez kapłanów, groziła ekskomunika, czyli wyłączenie ze wspólnoty religijnej, w ramach której, można było mieć nadzieję na życie wieczne. Wykluczenie oznaczało zamknięcie drzwi do nieba. Metoda ta była i jest bardzo skuteczna.

Podsumujmy to jednak: tęsknota za wiecznością jest właściwa dla każdego człowieka. W ramach ateizmu, nadzieja sprowadza się do iluzji. W religiach świata, nadzieja jest bardziej realna - wyznawca religii ma nadzieję, że poprzez praktyki religijne ustanowione przez kapłanów, zasłuży sobie na życie wieczne. Czasem mają mu w tym pomóc jego krewni. Po jego śmierci mają wypełnić pewne obrzędy, albo zapłacić kapłanom za ich wypełnienie, dzięki którym osiągnie on wieczność. Jednakże z punktu widzenia Biblii praktyki takie są również iluzją a ponadto oszustwem religijnym.

Skoro tęsknota za wiecznością jest tak silna w psychice każdego człowieka, to jak rozwiązał ten problem Jezus Chrystus?

MAMY WIEDZIEĆ, ŻE MAMY ŻYWOT WIECZNY

Biblijne rozwiązanie jest oszałamiające. Chrześcijanin ma wiedzieć, że ma życie wieczne! Jezus powiedział: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny, i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota" (J 5:24). Jan pisze: " Żywot wieczny dał nam Bóg, a żywot ten jest w Synu Jego. Kto ma syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota. To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny" (1 J 5:11-13). Zgodnie ze słowami Jezusa i Jana, chrześcijanin ma żywot wieczny i ma o tym wiedzieć. Tak więc w biblijnym chrześcijaństwie tęsknota za wiecznością zostaje rozwiązana - staje się pewnością zbawienia!

Popatrzmy jeszcze raz, jak największa tęsknota psychiki człowieka jest rozwiązywana w różnych światopoglądach:

ATEIZM - nie ma Boga; brak nadziei na wieczność; pozostaje iluzja;

RELIGIE - jest nadzieja na życie wieczne, albo pozagrobowe;

CHRZEŚCIJAŃSTWO - pewność i świadomość życia wiecznego.

Zdarza się, że w ramach chrześcijaństwa pewność życia wiecznego zostaje odrzucana, a nadzieja na dostąpienie życia wiecznego jest uzależniona od pielęgnowania nie tyle nauki Jezusa, co pewnych praktyk ustanowionych przez kapłanów. Oznacza to zredukowanie chrześcijaństwa do rzędu religii. Jednakże Chrystus oferował pewność życia wiecznego. To jest "dobra nowina."

Apostoł Paweł był przekonany, że kiedy rozstanie się z tym życiem, będzie u Chrystusa - "pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem" (Flp 1:23).

CO JEST NADZIEJĄ CHRZEŚCIJANINA?

Skoro chrześcijanin ma wiedzieć, że ma żywot wieczny, to w takim razie żywot wieczny nie jest jego nadzieją. Co jest zatem nadzieją chrześcijanina, o której poznanie modlił się Paweł?

Spójrzmy na te fragmenty listów Pawła, gdzie mówił o nadziei.

1 Tym 1:1- "Paweł, apostoł Chrystusa Jezusa z rozkazu Boga, Zbawiciela naszego, i Jezusa Chrystusa, nadziei naszej."

Dla Pawła, nadzieją nie jest żywot wieczny, ale sam Jezus Chrystus! Gdzie indziej Paweł pisze: "Objawiła się łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi, nauczając nas, abyśmy ... sprawiedliwie żyli, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa" (Tyt 2:11-13). Tutaj Paweł przedstawił Jezusa jako "wielkiego Boga i Zbawiciela" oraz jako "błogosławioną nadzieję." W przytoczonym fragmencie Paweł wzywa wierzących do radosnego oczekiwania Jezusa, błogosławionej nadziei. Czy oczekujesz Jezusa? Czy perspektywa spotkania Jezusa daje ci radość?

BĘDZIEMY Z JEZUSEM!

To świetnie, że mamy życie wieczne. Ale jeszcze lepsze jest to, że będziemy z Jezusem! Na wieki! Gdybym miał żyć wiecznie i być sam, byłoby to straszne. Jednakże świadomość, że będę z Jezusem, nadaje życiu wiecznemu sens. Ho Shi Minh też tęsknił za kimś - za towarzyszami rewolucji. Nie chciał być sam w swojej wymyślonej wieczności. Chrześcijanin nie będzie sam. Będzie z Jezusem i wszystkimi wierzącymi z wszystkich czasów. Jednakże nie jest to cała nadzieja chrześcijanina.

OCZEKIWANIE NA JEZUSA A ETYKA ŻYCIA

O nadziei pisze też Jan: "Umiłowani, teraz dziećmi Bożymi jesteśmy, ale jeszcze się nie objawiło, czym będziemy. Lecz wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, gdyż ujrzymy Go takim jakim jest. I każdy, kto tę nadzieję w Nim pokłada, oczyszcza się, jak On jest czysty" (1 J 3:2,3).

Jan pisze tutaj, że naszą nadzieją jest to, iż ujrzymy Jezusa i będziemy do Niego podobni. To oczekiwanie na Jezusa Chrystusa ma wpływ na etykę życia - prowadzi do oczyszczania i pozytywnego rozwoju charakteru.

BRAK NADZIEI A ETYKA ŻYCIA

A jaki wpływ na etykę życia ma ateizm i związany z nim brak nadziei na życie wieczne. Jeśli człowiek nie wierzy w to, że będzie musiał zdać sprawę ze swego życia przed Bogiem, wtedy eliminuje ze swojej psychiki motywację do etycznego życia. Choć wśród ateistów byli tacy, którzy prowadzili przykładne życie moralne, to jednak psychiczne i społeczne skutki ateizmu są zastraszające. Brak perspektywy na życie wieczne sprawia, że ludzie tracą sens istnienia, żyją tylko dla chwili. Przestępczość w krajach, gdzie ateizm miał stać się religią narodową, jest przerażająca.

POCHWYCENIE I PRZEMIANA NA PODOBIEŃSTWO CHRYSTUSA

W chwili, kiedy zjawi się Jezus, chrześcijanie zostaną przemienieni na Jego podobieństwo. Zmartwychwstanie chrześcijan i ich przemiana nastąpi w chwili ich pochwycenia do nieba. Pisze o tym Paweł w 1 Tes. 4:13-18 oraz 1 Kor 15:50-58.

REZULTAT NADZIEI

Mając przed sobą perspektywę tego, że na zawsze będziemy z Chrystusem, podobni do Niego i w ciałach wyzwolonych od grzechu, możemy się tylko radować. Dzisiaj mamy tę nadzieję; kiedy to nastanie, nasza nadzieja przestanie być nadzieją, gdyż stanie się rzeczywistością. Drogą do realizacji tej nadziei jest wiara w Jezusa Chrystusa. Kiedy będziemy z Chrystusem, wiara przestanie być wiarą, stanie się rzeczywistością. Jednakże coś pozostanie na zawsze - miłość, czyli charakter Chrystusa, który ma być kształtowany w nas podczas naszej wędrówki przez ziemskie życie. "Teraz więc pozostaje wiara, nadzieja i miłość, te trzy; lecz z nich największa jest miłość" (1 Kor 13:13).

WIARA, NADZIEJA, MIŁOŚĆ

Przez wiarę dostępujemy zbawienia i życia wiecznego (Ef 2:8-10). Nasza nadzieja, tęsknota za wiecznością, za doskonałością i za wybawieniem z grzesznego ciała stanie się udziałem wszystkich wierzących w Chrystusa. W tych dwóch sprawach nie będzie różnic, wszyscy otrzymamy to samo. Jednak w każdym jest kształtowany inny odcień charakteru miłości Chrystusa. Im więcej miłości Chrystusa zostanie ukształtowane w nas za życia na ziemi, tym bogatsi wejdziemy do wieczności. Całe nasze życie, od chwili poznania Zbawiciela, jest szkołą, w której uczymy się charakteru Jezusa. Im prędzej rozpoczniemy z Chrystusem, tym więcej możemy osiągnąć.

PODSUMOWANIE

Nadzieją chrześcijan jest: po pierwsze, Jezus; po drugie, to, że będziemy z Jezusem; po trzecie, kiedy będziemy z Nim, będziemy podobni do Niego - w nowych ciałach, wyzwoleni od grzechu.

Czyż Bóg nie jest wspaniały, obdarzając nas taką nadzieją? Obyśmy potrafili się nią rozradować; oby mogła ona wykonać w nas Boże dzieło - oczyścić nas z tego, co Bogu się nie podoba. Jeśli znamy cel tego procesu - by być z Jezusem i być jak Jezus, wtedy możemy poddać się jego kolejnym etapom, nawet jeśli miałyby być bolesne. Możemy spocząć w jeszcze jednej obietnicy Boga, "że Ten, który rozpoczął w nas dobre dzieło, będzie je też pełnił, aż do dnia Chrystusa Jezusa" (Flp 1:6).

To, co oferuje nam Bóg, nie jest iluzją. Bóg, który stworzył psychikę /duszę/ człowieka, zna jej potrzeby i tylko On jest w stanie je zaspokoić. Nie musisz żyć iluzjami własnej religii.

"Bóg, który stworzył świat i wszystko ... będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych ... sam daje wszystkim życie i tchnienie i wszystko ... nie powinniśmy sądzić, że bóstwo jest podobne do złota albo srebra, albo do kamienia, wytworu sztuki i ludzkiego umysłu. Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa wszędzie ludzi, aby się opamiętali, gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie przez męża, którego ... wskrzesił z martwych" (Dz 17:24-31).

Jeśli jeszcze nie powierzyłeś swego życia Jezusowi, to możesz to uczynić w każdej chwili, najlepiej od razu, po uświadomieniu sobie tego, że jesteś grzesznikiem, za którego Jezus Chrystus umarł na krzyżu. Wyznaj mu swoją grzeszność, podziękuj za poniesienie twoich win na krzyż i poproś go, aby wstąpił do twego życia. Twoim udziałem stanie się żywot wieczny oraz nadzieja!

Jerzy Marcol