George Müller

Odwiedzając dzielnicę Ashley Down w Bristolu, można zobaczyć budynki, które kiedyś funkcjonowały jako sierocińce prowadzone przez George’a Müllera i jego współpracowników.

Jako młody chłopak, George nagminnie okradał swojego ojca i okłamywał go, chcąc ukryć swoje liczne wybryki i hulaszcze życie. Oszukiwał nie tylko ojca. Podczas studiów zorganizował wyprawę za granicę, podrabiając listy od rodziców, by zdobyć paszporty dla siebie i swoich kompanów. Finansami zebranymi na wyjazd zarządzał George, który zadbał o to, by wycieczka kosztowała go mniej niż pozostałą część ekipy.

Punkt zwrotny w jego historii miał miejsce pewnego wieczoru w 1825 roku, gdy George wziął udział w studium biblijnym, podczas którego szczerze się nawrócił i oddał życie Bogu. Od tej pory pragnął Mu służyć. Po ukończeniu studiów wyjechał do Anglii, ożenił się i pracował jako pastor. Wspólnie z przyjacielem założył organizację, której celem było wspieranie misjonarzy, umożliwianie zakupu tanich Biblii i traktatów, a także organizowanie zajęć biblijnych dla dzieci i dorosłych.

Obserwując tragiczną sytuację sierot żyjących na ulicach Bristolu, George postanowił otworzyć sierociniec. Był to wielki krok wiary. George miał jednak przekonanie, że Bóg go do tego powołuje, dlatego modlił się o środki finansowe na ten cel i właściwych ludzi do współpracy. Pan odpowiedział na te modlitwy. George wraz z żoną przygotowali w swoim domu miejsce dla 30 dziewcząt, a później wynajęli też inny obiekt na dom dla niemowląt. Liczba dzieci pod opieką George’a i jego pomocników rosła. George postanowił całkowicie ufać Bogu w kontekście środków na funkcjonowanie sierocińców i nie prowadził zbiórek pieniędzy. Wierzył, że jeśli Bożą wolą jest, aby ta misja działała, to Pan zaspokoi ich potrzeby. Bóg rzeczywiście w niesamowity sposób troszczył się o nich – na przykład przez ludzi, którzy sami przynosili darowizny albo żywność i inne artykuły. George nigdy nie miał długu ani nie zaciągnął pożyczki.

Boże błogosławieństwo doprowadziło George’a do momentu zakupu działki w Ashley Down na budowę nowego obiektu, w którym mogło się zmieścić więcej dzieci. Bóg po raz kolejny odpowiedział na modlitwy George’a, który otrzymał nie tylko dar pieniężny na ten zakup, ale również niższą cenę za działkę. Na przestrzeni kolejnych lat powstały jeszcze 4 domy, w których było miejsce łącznie dla 2000 sierot. Oprócz miłości, troski i bezpieczeństwa, dzieci otrzymywały również wysokiej jakości edukację, która przygotowywała je do dorosłego życia. Sierocińce założone przez George’a odwiedził nawet Charles Dickens, który, będąc pod wrażeniem ich funkcjonowania, napisał o nich artykuł.

Szacuje się, że w ciągu swojego życia George zapewnił opiekę 10 000 sierot, rozprowadził 275 000 Biblii w różnych językach, przekazał wsparcie dla 189 misjonarzy i dzielił się swoją wiarą z ponad 3 milionami ludzi w różnych częściach świata.

George Müller odszedł do Pana w 1898 roku. W dniu jego pogrzebu miasto zamarło, zamknięto fabryki, a ulice zapełniły się tysiącami ludzi, którzy przyszli go pożegnać i wyrazić wdzięczność za jego służbę.

Zdjęcie: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:George_Muller.jpg
Źródła: https://www.mullers.org/;
https://www.wholesomewords.org/biography/biorpmueller.html;
Adam Stone, Robber of the Cruel Streets: The Story of George Muller (2006)