William Carey

Urodzony w Anglii w 1761 roku William Carey nazywany jest „ojcem współczesnej misji“. W wieku czternastu lat rozpoczął praktykę u szewca. Cztery lata później oddał swoje życie Bogu i dołączył do miejscowego Kościoła Baptystów. Gdy miał dwadzieścia sześć lat, został ordynowany.

Jako kaznodzieja otrzymywał bardzo niską pensję, dlatego pracował dodatkowo jako szewc. W wolnych chwilach uczył się języków, poznawał biografie i zdobywał wiedzę na temat innych krajów. W ten sposób całkiem dobrze opanował francuski, holenderski, grekę, łacinę i hebrajski. Nad swoim stołem roboczym zawiesił mapę świata, którą sam wykonał.

W 1786 roku William próbował nakłonić pozostałych pastorów do podjęcia pracy wśród narodów, które jeszcze nie słyszały Ewangelii. Jednak ku jego wielkiemu zasmuceniu usłyszał w odpowiedzi: „Usiądź, młody człowieku. Kiedy Bóg zechce nawrócić pogan, zrobi to bez twojej ani mojej pomocy!“.

Sześć lat później William wygłosił pamiętne kazanie, w którym zawarł słowa: „Spodziewaj się wielkich rzeczy od Boga – podejmuj się wielkich rzeczy dla Boga“. W rezultacie powstała organizacja Baptist Missionary Society, która była pierwszą protestancką organizacją misyjną w Anglii. Zebrano fundusze na rozpoczęcie misji w Indiach.

W 1793 roku, mając trzydzieści dwa lata, William wraz z rodziną wyruszył do Indii. Zanim to nastąpiło, stanął w obliczu licznych trudności. Jedną z nich był fakt, że jego żona, Dorothy, początkowo nie chciała opuszczać Anglii. Warto tutaj wspomnieć, że Careyowie mieli wtedy czwórkę dzieci, z których najstarszy syn był ośmiolatkiem, a od narodzin najmłodszego nie minął jeszcze miesiąc. Wyglądało na to, że William popłynie sam. Zawrócił jednak dwa razy z portu, aby spróbować przekonać żonę do wyjazdu. Dorothy ostatecznie zgodziła się wyruszyć z mężem pod warunkiem, że jej siostra będzie im towarzyszyć, żeby pomóc w opiece nad dziećmi.

Widząc potrzebę, by praca misjonarzy była dobrze zarządzana zarówno w kraju, który ich wysyła, jak i na polu misyjnym, William przyczynił się do powstania organizacji London Missionary Society. Przez ponad siedem lat od przybycia do Indii wiernie działał, mimo że przez ten czas nikt nie przyjął Chrystusa w wyniku jego pracy. Doświadczał wielu przeszkód. Po śmierci ich pięcioletniego syna, Petera, Dorothy przeżyła załamanie psychiczne, z którym zmagała się już do końca życia. Drukarnia, którą William założył, została zniszczona w wyniku pożaru, a wraz z nią manuskrypty będące owocem wielu lat jego pracy.

Pomimo trudnych doświadczeń, William cierpliwie głosił, pisał i służył. Jego silne przekonanie, że ludzie powinni mieć dostęp do Biblii, doprowadziło go do przetłumaczenia Bożego Słowa na czterdzieści różnych języków i dialektów, a także wydrukowania tych przekładów.

William nigdy nie wrócił do Anglii. Był misjonarzem w Indiach przez czterdzieści jeden lat. Odszedł do Pana w 1834 roku i został pochowany w Serampore. Stał się znany wskutek swojej pracy misyjnej w Indiach, ale nie wstydził się swoich skromnych początków. Pewien generał zapytał raz: „Czy William Carey nie robił kiedyś butów?“. Posłyszawszy to pytanie, William odpowiedział: „Nie, proszę pana, ja byłem tylko od ich naprawiania“.

William Carey, który zaczynał jako szewc i samouk, dzięki Bożej łasce i mocy Jego Słowa wiernie i bezinteresownie wypełnił swoje powołanie do misji oraz głoszenia Chrystusa.

 

Zdjęcie: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:William_Carey.jpg
Źródła: https://www.wholesomewords.org/biography/biorpcarey.html